Obawiamy się czasu emerytury dopóki się na niej nie znajdziemy. Nagle w nowej konfiguracji życiowej nagle odnajdujemy sens i radośc. Okazuje się, że los emeryta nie jest taki całkiem zły, o ile wykażemy trochę optymizmu i radości z zastanej sytuacji. Głównym mankamentem emeryta jest fakt, że nie ma wystarczających środków finansowych. Świadczenia emerytalne nie należą do wysokich i pomimo przepracowania czterdziestu lat pracy, godne życie nie jest emerytowi gwarantowane. W związku z tym coraz więcej osób w starszym wieku decyduje się na różne formy działalności zarobkowej. O ile pozwala im na to zdrowie.

Często osoby na emeryturze przekwalifikowują się, kończą różne kursy, uczęszczają na warsztaty i szkolenia. Będąc na emeryturze można dorobić 70 procent średniego wynagrodzenia. Jego wysokość jest publikowana cztery razy w ciągu roku,, trzeba śledzić te zmiany, gdyż przekroczenie dozwolonych limitów powoduje zawieszenie lub całkowitą utratę emerytury. Całkowitego zawieszenia ZUS dokona, jeśli zarobimy więcej niż 130 procent średniego wynagrodzenia. Inne przepisy dotyczą twórców, którzy mogą praktycznie zarabiać dodatkowo w sposób nieograniczony. Dotyczy to wszystkich wolnych zawodów, jak aktorzy, muzycy, pisarze.

Okazuje się, że jeśli emeryt zadbał o siebie wcześniej i odkładał przez wiele lat pieniądze, to na emeryturze ma godziwe środki do życia, o ile nie – będzie trudno. Jedynym zabezpieczeniem, jakie można mieć na stare lata, to są oszczędności. Zarówno państwo, jak i ZUS niczego nie obiecują, wręcz przeciwnie, obiecują, że emerytury będą coraz niższe lub wcale ich nie będzie. Jeśli jednak nie udało nam się nic przygotować na emeryturę, żadnych większych oszczędności, to trzeba gospodarować tym, co jest. Przezorni emeryci mogą zakładać preferencyjne konta bankowe, na których oszczędności nie są opodatkowane. Jedynym ograniczeniem jest to, ze nie można dokonywać wypłat z konta częściej niż dwa razy w miesiącu. Potem opłaty są bardzo wysokie, co ma mobilizować do racjonalnego gospodarowania pieniędzmi.